O mnie

Cześć!
Mam na imię Kasia. Czesanie zawsze sprawiało mi wielką przyjemność.

Moją pierwszą “ofiarą” była siostra, potem koleżanki z klasy i studiów. Te ostatnie skusiły się nawet na cięcia i farbowania! Wszystkie przeżyły, nikt nie ucierpiał (no, przynajmniej nie jakoś tragicznie…).

Po kilku latach pracy z samymi mężczyznami-programistami babskie towarzystwo było mi potrzebne, by wrócić do „normalności”. Postanowiłam więc rozwinąć swoje fryzjerskie zainteresowania i wystawić się na opinię świata. Tak oto w sierpniu 2014 roku powstały ZACZAROWANE WARKOCZE.

W pewnym momencie czesanie zupełnie wyparło moje dotychczasowe hobby, więc postanowiłam podejść do tego na poważnie i rozpoczęłam roczny, intensywny kurs fryzjerski obejmujący zagadnienia dotyczące nie tylko upięć, ale także techniki cięć i farbowań (boby, ombre, sobre…), który ukończyłam we wrześniu 2016 r.. Czesałam tyle, że w końcu musiałam podjąć tę ważną życiową decyzję i porzucić moją dotychczasową pracę. Tak oto w 2017 roku zostałam „etatowym” fryzjerem.

Swoją niszę znalazłam w branży ślubnej. Wiecie co jest w niej najpiękniejszego?
Że za każdym razem, kiedy się z Wami spotykam, poznaję cudowne historie o miłości, widzę radość i wiarę w to, że rodzina jest najważniejsza ❤

2016 Aleksandra, fot. Aga Bondyra